Jak zacząć sprzedaż produktów cyfrowych bez sklepu i platformy kursowej

Jak zacząć sprzedaż produktów cyfrowych bez sklepu i platformy kursowej

Dzisiaj chcę Ci pokazać sposób, z którego sama bym skorzystała, gdybym dziś startowała ze sprzedażą produktów cyfrowych i chciała umożliwić klientom prosty, wygodny zakup – a jednocześnie spędzić absolutne minimum czasu na ogarnianiu technikaliów.

I szczerze? Trochę żałuję, że kiedy ja zaczynałam kilka lat temu sprzedawać swoje kursy, takich rozwiązań po prostu nie było na rynku. Bo wiele rzeczy zrobiłabym wtedy dużo szybciej i dużo prościej, a swój cenny czas poświęciła na dopieszczanie produktu, jego promocję i działania sprzedażowe.  

Chcesz wiedzieć o jakim rozwiązaniu mowa i czego naprawdę potrzebujesz od strony technicznej, żeby wystartować? To wszystko zdradzam w dalszej części wpisu.

Masz pomysł na produkt cyfrowy i zatrzymujesz się na technikaliach

Bardzo często widzę ten moment u twórców, ekspertów czy freelancerów: pojawia się pomysł na e-booka, warsztat albo kurs online… i w głowie koncepcja produktu jest już gotowa, ale obok niej pojawia się hamująca myśl – jak to w ogóle ogarnąć technicznie?

Czy potrzebuję sklepu, platformy kursowej, jak podpiąć płatności, faktury i jak to wszystko zintegrować?

I nagle z prostego pomysłu robi się w głowie całkiem spory projekt (zupełnie niepotrzebnie!).

Znam naprawdę sporo osób, które dokładnie na tym etapie się zatrzymały, bo przerażała je ta cała „techniczna otoczka”. I w efekcie odkładały start miesiącami, a czasem – niestety – nawet latami.

A prawda jest taka, że dzisiaj sprzedaż od strony technicznej można uruchomić w jeden dzień, serio!

Co jest naprawdę potrzebne, żeby zacząć sprzedaż produktu cyfrowego od strony technicznej

Tak naprawdę są cztery rzeczy, które niezbędne na początek: miejsca, w którym klient dowie się więcej o produkcie (czyli np. strona sprzedażowa, ale to nie jedyna opcja o czym więcej napiszę dalej), łatwego sposobu na przyjmowanie płatności online, automatycznego dostarczenia produktu oraz wystawienia dokumentu potwierdzającego zakup np. faktury.

Za chwilę każdy z tych elementów omówię dokładniej, bo wiem, że możesz mieć w tym obszarze pytania i wątpliwości.

Jeszcze do niedawna zadbanie o każdy z nich wymagało osobnego narzędzia, wtyczki albo integracji. W efekcie start sprzedaży od strony technicznej faktycznie potrafił być drogą przez mękę.

Na szczęście dziś są na rynku rozwiązania all-in-one, które pozwalają ogarnąć to wszystko w jednym miejscu.

Jednym z takich narzędzi, które sama obecnie testuję, jest Easytools* – rozwiązanie, które pozwala zbudować landing page, dodać koszyk i płatności, automatycznie dostarczać produkty oraz wysyłać maile na bazie danych zakupowych, bez przełączania się między różnymi narzędziami.

Wróćmy jednak teraz do niezbędnych aspektów technicznych, o które polecam zadbać na start.

Czy na pewno potrzebujesz rozbudowanej strony sprzedażowej?

Zanim ktoś kliknie „kup” i przeleje Ci pieniądze, musi najpierw w ogóle dowiedzieć się, co sprzedajesz.

I to wcale nie musi oznaczać tworzenia rozbudowanej strony internetowej z kilkoma zakładkami. A nawet osobiście to odradzam. Opis produktu możesz mieć na prostym landingu (prosta strona sprzedażowa), ale równie dobrze możesz zrobić to w pdfie, Google Docs, Canvie, mailu czy w swoich social mediach w kilku dobrze napisanych postach.

Najważniejsze jest to, żeby ktoś zrozumiał:

  • co sprzedajesz
  • dla kogo
  • na jaki problem lub potrzebę odpowiadasz

Forma w jakiej to zrobisz jest drugorzędna. 

A kiedy już to wie, potrzebujesz tylko jednego: miejsca, do którego możesz go odesłać, żeby mógł sfinalizować zakup. I tutaj (cały na biało 😉 wchodzi prosty koszyk zakupowy, który maksymalnie ułatwi złożenie zamówienia klientowi.

Prosty koszyk zakupowy do sprzedaży produktów cyfrowych

To co mnie najbardziej w tym rozwiązaniu przekonuje, to maksymalna prostota, która przekłada się na zwiększenie konwersji (a to znaczy, że więcej osób, które odwiedzą koszyk faktycznie dokonuje zakupu!). 

Jakie podstawowe elementy znajdują się w takim koszyku:

  • skrócony opis produktu
  • grafika/zdjęcie promujące produkt
  • miejsce na wpisanie danych kupującego 
  • Przycisk, który finalizuje zakup

Poniżej możesz zobaczyć taki prosty koszyk, który stworzyłam w mniej niż 10 min dla swojego mini produktu w Easycart!

I powiem Ci szczerze – ja bardzo lubię takie proste, startupowe podejście. Serio – często mniej znaczy lepiej i klient chętniej kupi po zapoznaniu się ze skróconym opisem produktu, bez konieczności scrollowania długiej strony sprzedażowej. Przy moich mini produktach planuję całkowicie zrezygnować z długich stron sprzedażowych, na rzecz takich prostych koszyków ze skróconym opisem produktu. 

Jeśli jednak czujesz, że przyda Ci się landing page, bo potrzebujesz przekazać więcej informacji, to w Easytools możesz stworzyć ją dosłownie w kilka chwil. To jest naprawdę banalnie proste i dodatkowo wspierane przez AI, więc ten pierwszy element – miejsce, gdzie prezentujesz swoją ofertę – masz tam od razu ogarnięty.

Przyjmowanie płatności online

Pewnie to oczywistość, ale jednak wolę ten temat krótko rozwinąć. Do sprzedaży w onlinach potrzebujesz mieć możliwość przyjęcia płatności od klienta w prosty i szybki sposób. 

Im mniej kroków i kombinowania, tym większa szansa, że ktoś faktycznie kliknie „kupuję”, zamiast się rozmyślić po drodze.

I teraz najważniejsze:
👉 klient chce zapłacić tak, jak jest przyzwyczajony

Jeśli nie widzi swojej metody płatności, bardzo często po prostu… nie kończy zakupu.

Jakie są obecnie trzy najpopularniejsze metody płatności w Polsce? 

BLIK – absolutny numer jeden, najwygodniejszy i najszybszy dla wielu osób

szybkie przelewy (pay-by-link) – czyli kliknięcie w swój bank i zatwierdzenie płatności

karta płatnicza — szczególnie ważna, jeśli sprzedajesz subskrypcje

I teraz pewnie pojawi Ci się w głowie pytanie:
Ok, ale jak ja mam to dodać te metody płatności do swojego produktu?

Dobra wiadomość jest taka, że nie robisz tego „ręcznie” ani nie musisz niczego programować.

W praktyce korzystasz z gotowych operatorów płatności (takich jak np. Przelewy24, Stripe czy PayU), którzy:

  • obsługują wszystkie popularne metody płatności
  • dbają o bezpieczeństwo transakcji
  • i „podpinają się” pod Twoją stronę sprzedaży albo checkout (np. w formie prostego koszyka zakupowego, o którym pisałam wcześniej). 

Operatorzy za swoje usługi pobierają drobną prowizję (pro tip – cześć operatorów jest otwarta na negocjację dotyczącą jej wysokości!). Dlatego zanim zdecydujesz się na wybranego usługodawcę, sprawdź jakie oferuje warunki. 

Wspomniane Easytools i ich prosty koszyk sprzedażowy pozwalają na podpięcie Stripe lub Tpay.Wystarczy, że założysz konto Stripe (nie musisz podpisywać żadnych umów!), podepniesz je pod Easytools i od razu możesz przyjmować płatności. A Twoi klienci mogą korzystać ze wszystkich najpopularniejszych form płatności.

Automatyczne dostarczenie produktu klientowi

Klient po zakupie musi od razu dostać to, co kupił.

Bez ręcznego wysyłania maili i pilnowania, kto zapłacił i kiedy.

Przy produktach cyfrowych standard jest prosty: płacę → dostaję dostęp. Jeśli to działa płynnie, budujesz dobre doświadczenie od pierwszej sekundy.

Uważam, że dobrą praktyką jest przeniesienie klienta na stronę z dostępem do produktu od razu po dokonaniu płatności oraz wysłanie automatycznego maila z instrukcją, w jaki sposób może w przyszłości uzyskać dostęp do swojego produktu.

Sposób dostarczenia produktu będzie się różnił w zależności od tego, jaki produkt sprzedajesz – bo np. e-book klient będzie pobierał na swój dysk, pojedyncze szkolenie w formie nagrania możesz umieścić np. na YouTube, a kurs z wieloma nagraniami i innymi materiałami dobrze jest dostarczyć w uporządkowanej formie na platformie kursowej.

Niezależnie od tego, na jaki format produktu się zdecydujesz, w Easytools bez problemu dostarczysz produkt klientowi po zakupie. 

Na nagraniu poniżej możesz zobaczyć jak to wygląda w praktyce. 

Przyjmowanie płatności online

Pewnie to oczywistość, ale jednak wolę ten temat krótko rozwinąć. Do sprzedaży w onlinach potrzebujesz mieć możliwość przyjęcia płatności od klienta w prosty i szybki sposób. 

Im mniej kroków i kombinowania, tym większa szansa, że ktoś faktycznie kliknie „kupuję”, zamiast się rozmyślić po drodze.

I teraz najważniejsze:
👉 klient chce zapłacić tak, jak jest przyzwyczajony

Jeśli nie widzi swojej metody płatności, bardzo często po prostu… nie kończy zakupu.

Jakie są obecnie trzy najpopularniejsze metody płatności w Polsce? 

BLIK – absolutny numer jeden, najwygodniejszy i najszybszy dla wielu osób

szybkie przelewy (pay-by-link) – czyli kliknięcie w swój bank i zatwierdzenie płatności

karta płatnicza — szczególnie ważna, jeśli sprzedajesz subskrypcje

I teraz pewnie pojawi Ci się w głowie pytanie:
Ok, ale jak ja mam to dodać te metody płatności do swojego produktu?

Dobra wiadomość jest taka, że nie robisz tego „ręcznie” ani nie musisz niczego programować.

W praktyce korzystasz z gotowych operatorów płatności (takich jak np. Przelewy24, Stripe czy PayU), którzy:

  • obsługują wszystkie popularne metody płatności
  • dbają o bezpieczeństwo transakcji
  • i „podpinają się” pod Twoją stronę sprzedaży albo checkout (np. w formie prostego koszyka zakupowego, o którym pisałam wcześniej). 

Operatorzy za swoje usługi pobierają drobną prowizję (pro tip – cześć operatorów jest otwarta na negocjację dotyczącą jej wysokości!). Dlatego zanim zdecydujesz się na wybranego usługodawcę, sprawdź jakie oferuje warunki. 

Wspomniane Easytools i ich prosty koszyk sprzedażowy pozwalają na podpięcie Stripe lub Tpay.Wystarczy, że założysz konto Stripe (nie musisz podpisywać żadnych umów!), podepniesz je pod Easytools i od razu możesz przyjmować płatności. A Twoi klienci mogą korzystać ze wszystkich najpopularniejszych form płatności.

Automatyczne dostarczenie produktu klientowi

Klient po zakupie musi od razu dostać to, co kupił.

Bez ręcznego wysyłania maili i pilnowania, kto zapłacił i kiedy.

Przy produktach cyfrowych standard jest prosty: płacę → dostaję dostęp. Jeśli to działa płynnie, budujesz dobre doświadczenie od pierwszej sekundy.

Uważam, że dobrą praktyką jest przeniesienie klienta na stronę z dostępem do produktu od razu po dokonaniu płatności oraz wysłanie automatycznego maila z instrukcją, w jaki sposób może w przyszłości uzyskać dostęp do swojego produktu.

Sposób dostarczenia produktu będzie się różnił w zależności od tego, jaki produkt sprzedajesz – bo np. e-book klient będzie pobierał na swój dysk, pojedyncze szkolenie w formie nagrania możesz umieścić np. na YouTube, a kurs z wieloma nagraniami i innymi materiałami dobrze jest dostarczyć w uporządkowanej formie na platformie kursowej.

Niezależnie od tego, na jaki format produktu się zdecydujesz, w Easytools bez problemu dostarczysz produkt klientowi po zakupie.

Automatyczne wystawianie faktur 

Jeśli chodzi o wystawianie faktur, to masz dwie opcje:

  • wystawiać je ręcznie (co przy kilku sprzedażach jeszcze ujdzie, ale szybko robi się uciążliwe – poza tym nie po to budujemy biznes online, żeby tracić czas na powtarzalne zadania)
  • albo zautomatyzować ten proces od samego początku

I zdecydowanie polecam tę drugą opcję.

Nie potrzebujesz od razu rozbudowanego systemu księgowego, ale warto zadbać o to, żeby Twoje narzędzie sprzedażowe:

  • wystawiało automatycznie potwierdzenia zakupu
  • albo było zintegrowane z zewnętrznym systemem do fakturowania

Na polskim rynku do popularnych narzędzi do wystawiania faktur należą np. Fakturownia, czy iFirma. Osobiście korzystam z iFirmy i w mojej sytuacji istotne jest to, żeby system do sprzedaży produktów cyfrowych miał z nią integrację.

Tego jeszcze osobiście nie testowałam, ale widzę, że Easytools oprócz wbudowanego połączenia z iFirmą, może również wystawiać faktury – czyli kolejna funkcja, którą masz w jednym miejscu, bez konieczności integracji z osobnym narzędziem.

Uff… mamy to. 

Może z tego opisu te cztery obszary do do startu ze sprzedażą produktu cyfrowego wydają Ci się spore, ale dzięki narzędziom all-in-one typu Easytools, które są dedykowane sprzedaż produktów cyfrowych wiele z nich to tak naprawdę tylko kilk kliknięć. 

Gorąco zachęcam Cię do przetestowania tego rozwiązania na własnej skórze (przez 14-dni możesz testować wszystkie funkcje bezpłatnie, bez konieczności podpinania karty). 

Nie są to może technikalia, ale na koniec chciałabym Ci też wspomnieć o tym, że startując ze sprzedażą musisz też pamiętać o kwestiach prawnych (regulamin sprzedaży, RODO, polityka prywatności). 

Kiedy ja zaczynałam to korzystałam z gotowych (płatnych) wzorów od prawników, a teraz widzę, że Easytools ma takie generatory w pakiecie!

Nie odkładaj startu przez technikalia – z dostępnymi dziś narzędziami to naprawdę nie jest problem. 

Zobacz poniżej jak prosto i szybko możesz opublikować swój produkt!

*Niektóre linki w artykule są linkami afiliacyjnymi, a artykuł powstał we współpracy z EasyTools. Jednak wszystkie zaprezentowane tu opinie są w pełni moje i szczerze uważam, że EasyTools jest świetnym rozwiązaniem do sprzedaży produktów cyfrowych.

Możliwość komentowania została wyłączona.